|
Seks na szklanym ekranie
Erotyzm pojawił się na szklanym ekranie wraz z narodzinami kina. Od
początku element nieprzyzwoitości i demoralizatorstwa towarzyszył X
Muzie.
Najwięcej pikantnych obrazów, jeszcze przed pierwszą wojną światową,
wyprodukowano w Paryżu.
Pierwszy skandal, wywołany filmem „Pocałunek”, wybuchł w roku 1896.
Przedstawienie w kinie, tak intymnej czynności, spowodowało ataki
purytanów. Pisano o wulgarności, niemoralności, a nawet domagano się
ingerencji policji na projekcjach. A wszysto to z powodu jednego
buziaka. W filmie "Pocałunek", bowiem mężczyzna z wąsami i pulchna
kobieta w kapeluszu prezentują, trwający kilkadziesiąt sekund, całus.
Wkrótce rozpoczęły się interwencje cenzorów. Jako pierwszy padł ich
ofiarą erotyczny taniec Fatimy.
W okresie I wojny i po jej zakończeniu coraz pewniej wkraczał do filmu
element dotychczas dla niego zastrzeżony. Stolicą kina erotycznego
zostaje Ameryka. Hollywoodzka „fabryka snów” przyciąga młode, piękne
dziewczyny, które marzą o karierze.
W kinie okresu międzywojennego szukano pretekstu do pokazywania nagości.
Często prezentowano kąpiące się kobiety. Dla przykładu w czeskim filmie
„Ekstaza” aktorka Hedy Lamarr wyłaniała się niczym syrena z odsłoniętym
biustem z wód jeziora.
W Hollywood nie brakowało skandali. W roku 1921 znany komik Fatty
Arbuckle został oskarżony o brutalny gwałt i śmierć młodej statystki.
W „obronie przyzwoitości” wystąpił Hays, działacz amerykańskiej Partii
Republikańskiej. Powstał zbiór zwany „Kodeksem Haysa” (1929 -1966)
zabraniający prezentowania na ekranie określonych problemów, scen i
rekwizytów. Tematami tabu stały się min. seks, niemoralny taniec,
niektóre miejsca akcji (np. dom publiczny), nieprzyzwoite słownictwo czy
niemoralne tytuły. Nawet w małżeńskiej sypialni musiały stać dwa
oddzielne łóżka, na których wolno było leżeć, ale osobno i w dodatku w
piżamach.
Pomimo umoralniających zakazów seks jest na ekranie obecny. Kino nie
wyzbywa się erotycznych ciągot. |